Czy jazda na rowerze z nasionami może faktycznie poprawić problemy z miesiączką? Zapytaliśmy ekspertów

Czy jazda na rowerze z nasionami może faktycznie poprawić problemy z miesiączką? Zapytaliśmy ekspertów

Jeśli jednak organizm wytwarza zbyt dużo lub zbyt mało każdego z hormonów, dochodzi do zaburzenia równowagi. Jak mówi dietetyk Jessica Bippen, MS, RD: obfite, brakujące lub nieregularne miesiączki; wzdęcia i przyrost masy ciała; trądzik hormonalny; częste wahania nastroju i niskie libido; bolesne skurcze; zamglenie mózgu i trudności ze snem. Dietetycy tacy jak Bippen twierdzą, że zalecana dieta oparta na nasionach dyni, siemienia lnianego, sezamu i słonecznika może pomóc przywrócić równowagę hormonalną i zmniejszyć związane z tym objawy.

Może się to wydawać „trochę „woo-woo””, przyznaje Bippen, ale istnieje pewna logika stojąca za tym, dlaczego jazda na nasionach może pomóc skorygować brak równowagi. Podczas fazy folikularnej siemię lniane dostarcza fitoestrogenów, czyli związków pochodzenia roślinnego, które naśladują działanie estrogenu, oraz błonnika, który może pomóc złagodzić objawy PMS – mówi Jolene Brighten, NMD, lekarz naturopata i autorka książki Beyond the Pill.(Wyjaśnia ona, że fitoestrogeny występują w postaci lignanów, czyli cząsteczek podobnych do estrogenów, które mają działanie przeciwutleniające i przeciwzapalne i które mogą zwiększać lub zmniejszać poziom estrogenów w zależności od potrzeb. Choć efekty wydają się słabe, niektóre badania łączą spożywanie siemienia lnianego z poprawą regularności miesiączek i równowagi hormonalnej. Nasiona dyni, które są bogate w cynk i witaminę E, jak twierdzi Brighten, również przyczyniają się do poprawy zdrowia reprodukcyjnego.

Jak twierdzi Bippen, podczas fazy lutealnej nasiona sezamu wspomagają produkcję progesteronu. Nasiona słonecznika, kopilot sezamu w fazie lutealnej, zawierają witaminę E i magnez, a także przeciwutleniacze, takie jak kwasy fenolowe i flawonoidy, które według Bippen „mogą mieć działanie równoważące hormony” Badania wykazują, że witamina E, dzięki swojej roli przeciwutleniacza, jest powiązana ze zdrowym poziomem progesteronu. Podobnie, magnez zawarty w nasionach słonecznika może pomóc w zmniejszeniu skurczów, dodaje Brighten, wśród innych objawów PMS.

Od czasu rozpoczęcia jazdy na rowerze z nasionami, objawy Petya poprawiły się tak bardzo, że nie przejmuje się ona tym, że nauka jest niepewna. Po zaledwie siedmiu miesiącach jej skurcze wyraźnie się zmniejszyły, a ona sama nie pamięta, kiedy ostatnio miała pryszcza lub silne wzdęcia. Ale największa zmiana, jak mówi Petya, dotyczyła wahań nastroju. Nie chodzi o to, że jej emocje w ogóle się nie zmieniają, ale są to raczej wahania, „a nie wielkie załamania”, mówi.

Jakie są ograniczenia i zagrożenia związane z kolarstwem?

Problem z kolarstwem polega na tym, że nie mamy praktycznie żadnych badań na temat tej praktyki, mówi Desiree Nielsen, RD, zarejestrowany dietetyk, gospodarz The Allsorts Podcast, i autorka książki kucharskiej Eat More Plants. I chociaż jest ona za tym, aby ludzie jedli więcej nasion – „są one gęste od składników odżywczych i zawierają zdrowe tłuszcze oraz ważne minerały” – mamy bardzo mało danych na poparcie twierdzeń dotyczących równowagi hormonalnej. „W internetowym zdrowiu zawsze jest ziarno prawdy” – mówi, powołując się na badania nad działaniem lnu, witaminy E i cynku. „Ale to ogromny przeskok, by twierdzić, że jedzenie tych czterech nasion w określonym cyklu cokolwiek daje”.

Dana, 36-letnia kobieta z Charleston w Karolinie Północnej, odkryła cykl jedzenia nasion po ponad dwóch latach zmagań z poczęciem dziecka. Lekarz naturopata zasugerował jej, by spróbowała tej praktyki w celu zwiększenia płodności, więc pełna nadziei Dana zaczęła robić kulki energetyczne z nasion „każdego cholernego ranka” Robiła już wszystko, co w jej mocy, by zmienić swoją płodność, np. chodziła na akupunkturę raz w tygodniu i unikała kofeiny, alkoholu i cukru. „Poświęcałam tyle czasu i energii, żeby zajść w ciążę” – mówi, ale „po prostu nie mogłam”.