Pani Macarons

Pani Macarons

Wywiad z: Jammy Cruz
Fotografia autorstwa: Jammy Cruz

Droga właścicielki małego przedsiębiorstwa Jammy Cruz do sukcesu w produkcji makaronów zrodziła się najpierw z ciekawości, a następnie z chęci wyrażenia swojej kreatywności.

Gdzie zjadłeś/aś swój pierwszy makaron?
Muszę podziękować mojej byłej współpracowniczce Rebece za zapoznanie mnie z makaronami. Doskonale pamiętam, jak się czułam po pierwszym kęsie: Zamknęłam oczy w natychmiastowej błogości i wykrzyknęłam: „To jest takie dobre, rozpływa się w ustach! Co to jest?”

Kiedy postanowiłaś spróbować swoich sił w robieniu makaronów?
Wkrótce po odkryciu mojej nowej miłości do makaronów spróbowałam upiec je z bratem, korzystając z przypadkowego przepisu, który znalazłam w Google. Nie trzeba dodawać, że nie był to najbardziej udany wyczyn. Jestem przyzwyczajona do zwykłego gotowania, w którym składniki dobieram na oko, co moim zdaniem jest sprzeczne z kardynalną zasadą pieczenia. Ta pierwsza próba nie zmotywowała mnie do ponownego upieczenia makaronów.

Rok później, w 2017 r., byłam w trakcie planowania ślubu i rozważałam wykorzystanie makaronów jako prezentu ślubnego. Makarony są jednak dość drogie i nie mieściły się w naszym budżecie. Ciekawość, dlaczego makarony są tak drogie, skłoniła mnie do ponownego ich upieczenia. Nie zrobiłam ich ostatecznie na swój ślub, ale ziarno zostało zasiane.

Opowiedz nam o dalszej części swojej podróży związanej z robieniem makaronów. Kto zachęcał Cię po drodze?
Eksperymenty z makaronami rozpoczęły się na dobre po moim ślubie. Musiałam metodą prób i błędów zmieniać przepisy, aż znalazłam taki, który mi odpowiadał. Dużo szukałam w Internecie informacji o technikach i szukałam porad u ekspertów w dziedzinie pieczenia na Instagramie.

Kiedy zmagałam się z pieczeniem, mój przyjaciel Aaron powiedział mi: „Takie właśnie jest życie. Po prostu nie przestawaj działać. Wyznacz sobie cel i nigdy nie przestawaj ciężko pracować, aby go osiągnąć, a kiedy już go osiągniesz, przejdź do następnego celu” Nie potrafię wyrazić, jak bardzo mnie to zmotywowało do dalszych działań.

Kiedy wiedziałaś, że chcesz rzucić pracę na pełen etat, aby poświęcić czas na swoją makaronową bdziałalność?
Głównym powodem, dla którego zrezygnowałam z pracy na pełen etat, był mój syn. Nie chciałam tracić czasu na przebywanie z nim po urlopie macierzyńskim. Okazało się, że część tego czasu mogłam wykorzystać na pieczenie. W końcu zaczęłam sprzedawać makarony w Internecie i dzięki ciężkiej pracy mój biznes rozwinął się lepiej, niż się spodziewałam.

Jaka jest najtrudniejsza część procesu robienia makaronu?
Najtrudniejszą częścią jest wszystko! Jest tak wiele rzeczy, które trzeba wziąć pod uwagę podczas pieczenia makaronów. Istnieje wiele czynników zewnętrznych, takich jak wilgotność i temperatura, a także odpowiednia technika mieszania ciasta, właściwy sposób dekorowania skorupek itp. To naprawdę chemia wszystkich tych rzeczy – dostosowanie tego, co mogę kontrolować, do tego, czego nie mogę kontrolować. Jest to ciągły proces uczenia się, nawet do dziś.

Jakie narzędzia kuchenne zmieniły dla Ciebie reguły gry?
Zdecydowanie mój mikser KitchenAid. Jest ratunkiem dla mojej firmy. Dzięki niemu pieczenie jest tak wydajne i bezbłędne. Innym narzędziem, które absolutnie uwielbiam, jest szpatułka, którą mam teraz, a którą kupiłam w sklepie Target. Nie jestem w stanie powiedzieć, ile szpatułek pojawiło się i zniknęło w mojej kuchni, ale ta jest crème de la crème. Na koniec, uwielbiam moje silikonowe maty do makaronu od Simple Baker.

Kto Cię inspiruje w branży cukierniczej?
Jest ich zbyt wielu, aby wymienić wszystkich, ale jednym z piekarzy, którzy się wyróżniają, jest Candace Nelson z firmy Sprinkles. Uwielbiam to, jak utalentowana, słodka i skromna jest mimo swojego sukcesu. Ale, szczerze mówiąc, głównymi osobami, które naprawdę mnie inspirowały i zachęcały, kiedy zaczynałam i nadal to robię, jest wielu niesamowicie utalentowanych piekarzy na Instagramie, zwłaszcza właściciele małych firm, z którymi mogę się identyfikować. Jestem pełna podziwu dla ich niekończącej się kreatywności i ciężkiej pracy. Podoba mi się również to, że wiele z nich jest takich jak ja: mamami, które jednocześnie realizują swoją pasję.

Zdradź nam swoją najlepszą wskazówkę dotyczącą robienia makaronów:
To jest dobra rada i nie mogę tego wystarczająco podkreślić: róbcie to z bąbelkami! Jeśli naprawdę chcesz uzyskać gładkie makarony, pamiętaj o usunięciu wszystkich pęcherzyków przed pieczeniem skorupek.

Jakie są niektóre z Twoich ulubionych smaków?
Nutella, masło ciasteczkowe, espresso, ube, truskawkowe i dulce de leche.

Jakie jest najbardziej niezwykłe zamówienie na kształt makaronu, jakie otrzymałeś? Jakie było najtrudniejsze zamówienie na makaron ?
Przyjęłam bardzo wyjątkowe zamówienie na przyjęcie z okazji baby shower. Motywem przewodnim był film Tima Burtona The Nightmare Before Christmas. Nie jestem przyzwyczajona do robienia makaroników o mrocznej tematyce na przyjęcie z okazji baby shower, ale zdecydowanie podobało mi się wypróbowanie czegoś nowego.

Najtrudniejsze, ale bardzo satysfakcjonujące makarony, jakie kiedykolwiek robiłam, to makarony z motywem Fridy Kahlo. Klient dał mi pełną swobodę w ich projektowaniu. Trudno było mi stworzyć koncepcję i uchwycić projekt, ponieważ Frida jest tak ikoniczną postacią, że istnieje niezliczona liczba sposobów, aby ją sportretować. Naprawdę chciałam uchwycić jej istotę w makaronie.

Jaki jest zabawny fakt o Tobie, o którym wiedzieliby tylko dobrzy przyjaciele?
Uwielbiam Backstreet Boys.

Co oznacza dla Ciebie „żyć marzeniami”?
Pewnego dnia będę mieć własny sklep, wiedząc, że nadal mogę robić to, co kocham, zapewniając byt mojej rodzinie, a jednocześnie mając luksus spędzania czasu z ludźmi, których kocham. Oznaczałoby to inspirowanie i uczenie innych, jak robić makarony. Chciałabym również zaangażować się w działalność społeczną, a konkretnie w programy pomagające dzieciom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej. Chcę mieć wystarczające środki i czas, aby to wszystko osiągnąć. Jeszcze nie osiągnęłam tego celu, ale z pewnością będę ciężko pracować, aby go osiągnąć.

W czasie pandemii znacznie bardziej doceniłem pracowników służby zdrowia, którzy z narażeniem życia ratowali życie innych ludzi. Pomyślałam, że przynajmniej mogę wyrazić swoje wsparcie i wdzięczność, robiąc dla nich makarony. Wzięłam też udział w kilku projektach, takich jak Bakers Box Washington, DC, w ramach którego część dochodów przekazano na rzecz organizacji wspierającej młodzież z Azji i Pacyfiku o niskich dochodach i niezaspokojonych potrzebach. Tego rodzaju działania sprawiają mi radość i są częścią mojego marzenia.

W jaki sposób Twoja firma spełnia Cię?
Moja firma daje mi możliwość nie tylko zapewnienia bytu mojej rodzinie, ale także bycia obecnym przy moim synu, Gabrielle. Ponadto rozpoczęcie tej podróży biznesowej, robienie czegoś, co naprawdę kocham, to pierwszy raz w moim życiu, kiedy poczułam, że robię coś dla siebie. Mogę być sobą i uwolnić swoją kreatywną stronę. Dzięki pieczeniu dowiedziałam się o wiele więcej o swoich możliwościach i o tym, jak bardzo lubię pracować nad rękodziełem. Odnajduję też radość w tym, że mogę uszczęśliwiać ludzi moimi makaronikami.

Więcej informacji można znaleźć na stronie mrsmacarons.com