Pogódź się z koktajlem za 20 dolarów. Nigdzie się nie wybiera

Pogódź się z koktajlem za 20 dolarów. Nigdzie się nie wybiera

Podczas ostatniej wycieczki do Chicago wydałem 15 dolarów na koktajl w barze Dorian’s – speakeasy i miejscu lokalnych koncertów ukrytym za sklepem z płytami – aby poczuć się jak gwiazda filmu niezależnego. Gdy sączyłem koniak i papkę z wermutu, zdałem sobie sprawę, że ten jeden napój był droższy niż trzy tacos, które zjadłem na obiad kilka godzin wcześniej. Dwa drinki później, udałem się do łazienki, by dosłownie wkurzyć swoją wypłatę.

Teraz, to był tylko jeden hipsterski bar w jednej szybko gentryfikującej się dzielnicy w jednym amerykańskim mieście, ale wskazuje to na niepokojący trend – a przynajmniej mnie to przeraża. Martini w Eavesdrop na Brooklynie kosztuje 18 dolarów, to samo dotyczy old-fashioned w L.A.’s Normandie Club. Starsza redaktorka działu handlowego MacKenzie Chung Fegan powiedziała mi, że ostatnio wydała 27 dolarów na jednego drinka i podobało jej się to. Wszędzie, gdzie spojrzę, od wytwornych salonów koktajlowych po stare, obskurne nory, ceny alkoholi wydają się eksplodować w górę. To może oznaczać śmierć taniego koktajlu i długich tanich nocy na mieście.

Zanim powiecie, że moje standardy są zbyt wysokie, albo że jestem pretensjonalny, pozwólcie mi zauważyć, że studiowałem anglistykę w college’u i w rezultacie piję prawie wyłącznie w barach z oceną jednego dolara na Google Maps. Jasne, stare ikony literatury jak Jack Kerouac i Diane DiPrima spędzili swoje dwudziestolecie będąc spłukanymi i upijając się do nieprzytomności. Ale ja? Prowadzę budżet przez sześć dni w tygodniu, więc mogę sobie pozwolić na jedną marną noc w tych samych dzielnicach, w których oni żyli.

Oczywiście, wszystko staje się teraz droższe. Czy to mieszkanie, artykuły spożywcze, czy negronis, nic nie jest odporne na wszechobecną inflację, która uderza w nasz kraj, a to obejmuje również bezczelne noce na mieście. Używając terminów ekonomicznych, jest tam ciężko, dziewczyny, a upijanie się będzie nas kosztować trochę więcej. Ale żeby być bardziej konkretnym: National Restaurant Association poinformowało, że ceny w menu miały tendencję „gwałtownie wyższą” w ostatnich miesiącach, w tym skok o 7,4% rok do roku w maju 2022 roku. Louis, ceny w sektorze hotelarskim stały się coraz większą częścią ogólnej inflacji od stycznia ubiegłego roku.

Kiedy wydaję małą fortunę na koktajl, staram się powiedzieć sobie, że robiąc to, wspieram mały biznes. Ale wyższe ceny nie zawsze są lepsze dla barów. Są dobre dla biznesu w tym sensie, że bary potrzebują pieniędzy, żeby działać, a więcej pieniędzy jest hipotetycznie lepsze. Ale wysokie ceny w menu nie przekładają się bezpośrednio na wyższe zyski. Tak jak wszystko inne, cena alkoholu wzrosła w ostatnich miesiącach, co spowodowało, że wiele z tych biznesów ma już i tak niskie marże. Wielu barmanów donosi, że wyższe ceny wpływają na ich napiwki i powodują, że klienci zamawiają mniej. Biorąc pod uwagę wszystkie te czynniki – nie wspominając już o innych kosztach, takich jak czynsz – istnieje prawdopodobieństwo, że twój ulubiony bar nie podnosi cen, aby napełnić swoją kasę. Robi to, by utrzymać się na powierzchni.