The Menu Trailer pyta, co by było gdyby Fine Dining było naprawdę horrorem

The Menu Trailer pyta, co by było gdyby Fine Dining było naprawdę horrorem

Nasze apetyty mogą przesunąć się w kierunku nowego rodzaju mediów o jedzeniu – takiego, który jest bardzo mroczny i może trochę szczery. Late 2021 dał nam Boiling Point, dramat o wysokich stawkach o presji pracy w profesjonalnej kuchni. Niedawno, The Bear zaoferował widzom spojrzenie na chaotyczną, zaplątaną codzienność zmagającego się z problemami kanapkowymi osiedla, z przedstawieniem nadużyć i toksyczności tak dokładnym, że wielu zawodowych kucharzy z trudem przebrnęło przez całą serię. A teraz, nowy zwiastun The Menu, w kinach w listopadzie, doprowadza ten trend do logicznej konkluzji: jawnego horroru.

Film będzie śledził losy Nicholasa Houlta i Anyi Taylor-Joy – gwiazdy pandemicznego hitu Netflixa The Queen’s Gambit– jak para doświadcza ograniczonego menu degustacyjnego w restauracji z górnej półki na małej, odosobnionej wyspie. Jednak zamiast przestrzeni dla pysznych rozkoszy, The Menu przedstawi fine dining jako scenerię dla wywołującego niepokój thrillera, w którym goście są ścigani i osaczani przez morderczego sławnego szefa kuchni granego przez Ralpha Fiennesa. To Jiro Dreams of Sushi– gdyby Jiro chciał też wprost mordować swoich gości.

Choć film jest oczywiście fikcją, już sam zwiastun nasuwa mnóstwo porównań do kultowych dokumentów o jedzeniu. Mamy tu *Chef’s Table*, czyli makrofotograficzne ujęcia ostryg, budowane pęsetą amuse-bouche i delikatnie nakładane sosy, a wszystko to okraszone złowrogą, klasyczną ścieżką dźwiękową, przywodzącą na myśl funkjonalną wersję serii dokumentów o jedzeniu. Twórcy filmu posunęli się nawet do zatrudnienia nagrodzonego trzema Michelinami szefa kuchni Dominique’a Crenna jako konsultanta, co, miejmy nadzieję, zwiększy czynnik realizmu w portretowaniu najlepszych restauracji.

Hawthorne, centralna restauracja The Menu, przypomina restauracje typu farm-to-table, takie jak Blue Hill w Stone Barns (przedstawiona w pierwszym sezonie Chef’s Table). Pracownicy Hawthorne wydają się uprawiać, zbierać i przygotowywać wszystkie potrawy, które podają na terenie restauracji, gdzie mieszkają jako „rodzina” Z pewnością tego typu zrównoważone praktyki brzmią świetnie w dokumencie o jedzeniu, ale równie dobrze sprawdzają się w śledztwie dotyczącym kultu śmierci, takim jak Wild Wild Country. Personel Menu szczeka „Yes chef!” – co jest hasłem przewodnim The Bear, – z koordynacją, która wykracza poza szacunek i prowadzi do przerażającego oddania, jakby chciał powiedzieć: Ten świat może być kultowy, może być złowrogi, może być wprost przerażający.

Choć trudno powiedzieć, czy personel kuchni The Menu jest naprawdę kanibalistyczny – w zwiastunie szef kuchni wydaje się odcinać palec klientowi – ton krzyczy „zjedz bogatego” przez cały czas. Nie jest to niespodzianką ze strony reżysera Marka Myloda, producenta wykonawczego serialu HBO Succession, którego praca jest wyraźnie zaniepokojona absurdem świata, w którym jedni mają prywatne odrzutowce, a inni nie. Skoro programy takie jak The Bear obnażają traumę, jaką personel kuchni znosi dla swoich gości, to może The Menu zaoferuje chłodniejsze rozwiązanie dla rozgoryczonych kucharzy liniowych i zmęczonych pracowników obsługi. Po co pluć w czyjś gulasz, skoro można zamiast tego napluć na jego grób?